Jak to Jason "La Frajer" został gwiazdą
Po sezonie 2004/2005 Pan Wklejka ogłosił konkurs na najlepszego hokeistę (w różnych kategoriach), sędziego, trenera, itd.
Głosować można było tylko raz dziennie... przynajmniej teoretycznie. Szczęśliwym posiadaczom Neostrady lub Net24 można było ominąć to ograniczenie. Wystarczyło zagłosować, potem rozłączyć się i ponownie połączyć uzyskując nowy nr IP. To już umożliwiło ponowne głosowanie, niekoniecznie na najlepszego hokeistę ;).
I tak to Jason La Freniere, jeden z najgorszych hokeistów zza granicy na naszych lodowiskach ostatnich lat został wyróżniony zdobyciem III miejsca dla najlepszego napastnika. Zaliczył bodajże w czasie swoich kilku występów ledwie jedną asystę :).
Podobnych "kwiatków" związanych z wynikami było sporo. Bramkarzem w czołówce klasyfikacji okazał się rezerwowy bramkarz jednej z drużyn, który bodajże wcale nie grał.
Na koniec Pan Wklejka załamany wynikami ogłosił, że wyniki ankiety należy traktować z przymrużeniem oka. No cóż musiał jakoś wybrnąc z niezręcznej sytuacji. A mogło być jeszcze gorzej, bo "La Frajer" powinien zając II miejsce ale Pan Wklejka skutecznie zaczął manipulować jej wynikami. Zresztą ma możliwość manipulowania wszystkim

3 Comments:
A tak pamiętam to :)
Nie wiedziałem, że w ten sposób się dało nabijać :)
Dobre! Tak trzymać :D:D:D
I tak najlepszy był Ślusarczyk. Pierwszy w kategorii "najlepszy napastnik sezonu" i drugi w klasyfikacji "rozczarowanie sezonu" :).
no tak. to też był MEGA LOL.
Prześlij komentarz
<< Home